Hejt online jest często bagatelizowany. Dorośli mówią: „nie czytaj komentarzy”, „olej to”, „to tylko internet”. Ale dla dzieci i nastolatków internet nie jest osobnym światem. To przestrzeń, w której budują relacje, szukają akceptacji, porównują się z innymi, wyrażają siebie i próbują zrozumieć własną tożsamość.
Dlatego hejt online nie kończy się w chwili, gdy dziecko wyłącza telefon. Może zostać z nim na długo – w poczuciu własnej wartości, relacjach, obrazie ciała, nastroju i zdrowiu psychicznym.

Hejt to nie „tylko opinia”
Hejt nie jest konstruktywną krytyką. To forma przemocy słownej, mająca na celu upokorzenie, zawstydzenie, wyśmianie, wykluczenie lub skrzywdzenie drugiej osoby. Może przybierać formę komentarzy, prywatnych wiadomości, memów, przerobionych zdjęć, filmów, klasowych grup na komunikatorach czy publicznego wyśmiewania w mediach społecznościowych.
Raport SWPS „Polscy internauci wobec hejtu 2019–2024” definiuje hejt jako obraźliwą, agresywną i zwykle nieuzasadnioną publiczną krytykę osoby lub grupy, najczęściej w internecie. Istotne jest to, że hejt różni się od krytyki tym, że nie wnosi żadnej wartości merytorycznej, opiera się na ataku personalnym, niesie negatywną intencję i ma na celu wyrządzenie krzywdy.
Wśród dzieci i młodzieży hejt najczęściej dotyczy wyglądu, wagi, ubioru, pochodzenia, orientacji seksualnej, tożsamości, wyników w nauce, sytuacji finansowej, niepełnosprawności, neuroróżnorodności – albo po prostu bycia postrzeganym jako „inny”.
Skala problemu: młodzi są szczególnie narażeni
Dane pokazują, że hejt online nie jest problemem marginalnym. Według raportu SWPS z 2024 roku 45% polskich internautów spotkało się z hejtem online, a 28% było osobiście publicznie skrytykowanych, np. w internecie lub na forach. Najmłodsza grupa jest narażona najbardziej: wśród osób w wieku 15–24 lat aż 66% zetknęło się z hejtem online, a 48% zostało publicznie skrytykowanych (raport SWPS).
To nie tylko polski problem. Raport WHO/Europe z 2024 roku, oparty na badaniu Health Behaviour in School-aged Children (HBSC) obejmującym 44 kraje i regiony, pokazuje, że co szóste dziecko w wieku szkolnym doświadcza cyberprzemocy, a jej skala rośnie od 2018 roku wraz z cyfryzacją życia społecznego młodych ludzi (WHO/Europe, 2024).
To ważne, bo młodzi ludzie nie są tylko odbiorcami hejtu. Ten sam raport SWPS pokazuje, że 37% internautów przyznało, że opublikowało krytyczną opinię w internecie, a wśród osób w wieku 15–24 lat odsetek ten wzrasta do 46%. Oznacza to, że młodzi funkcjonują w środowisku, w którym łatwo jednocześnie stać się ofiarą, świadkiem i sprawcą agresji słownej.
Jednocześnie 88% respondentów raportu SWPS uznaje hejt online za poważny problem społeczny, a według artykułu prasowego SWPS 90% uważa, że należy z nim aktywnie walczyć. Problem jest społecznie rozpoznany – ale skutecznych sposobów na ograniczenie jego codziennej obecności w sieci wciąż brakuje.
Cyberprzemoc trwa 24 godziny na dobę
Tradycyjna przemoc rówieśnicza była często związana z konkretnym miejscem: szkołą, podwórkiem czy grupą rówieśniczą. Cyberprzemoc nie ma takich granic. Może trwać całą dobę – przez komentarze, prywatne wiadomości, klasowe grupy na czacie, relacje, filmy i udostępnienia.
Raport OKO.press „Szkoda, że jesteś” przytacza dane pokazujące, że 47% dzieci nie zrobiło nic po doświadczeniu cyfrowej agresji. Młodzi „znoszą” wyzwiska, wyśmiewanie, upokorzenie i groźby, podczas gdy 66% rodziców uważa, że ich dziecko zgłosiłoby się po pomoc.
To jedna z największych luk w ochronie dzieci: dorośli często wierzą, że wiedzieliby o problemie, ale dzieci nie zawsze mówią o tym, co je spotyka. Zostają same z lękiem, wstydem i poczuciem, że nikt nie może im pomóc.
Psychologiczne konsekwencje hejtu online
Hejt nie wpływa tylko na chwilowy nastrój dziecka. Może uderzać w jego podstawowe potrzeby psychiczne: bezpieczeństwo, przynależność, akceptację i poczucie bycia wartościowym.
Dziecko lub nastolatek doświadczający hejtu może odczuwać lęk, wstyd, upokorzenie, bezradność, samotność, złość, poczucie winy czy obniżony nastrój. Może to objawiać się obniżonym poczuciem własnej wartości, niechęcią do chodzenia do szkoły, problemami ze snem, trudnościami z koncentracją i wycofaniem społecznym.
Z czasem hejt online może zwiększać ryzyko poważniejszych problemów ze zdrowiem psychicznym, takich jak depresja, zaburzenia lękowe, samookaleczenia, zaburzenia odżywiania czy kryzys samobójczy.
Międzynarodowe źródła z zakresu zdrowia publicznego opisują ten związek w podobny sposób. WHO wskazuje, że przemoc rówieśnicza – w tym online – jest bardzo powszechna, negatywnie wpływa na zdrowie, zwłaszcza psychiczne, i wiąże się z depresją, lękiem i myślami samobójczymi, z możliwymi skutkami sięgającymi dorosłości (WHO Global Health Observatory).
Hejt, przemoc i kryzysy samobójcze
Najbardziej niepokojące dane dotyczą zdrowia psychicznego nastolatków. Raport Fundacji Dbam o Mój Z@sięg „Dobre i złe wiadomości – życie online i offline a zdrowie psychiczne polskich nastolatków” pokazuje, że 25% uczniów siódmych klas szkoły podstawowej i 36% uczniów trzecich klas szkół ponadpodstawowych myślało o tym, żeby się nie obudzić.
Ten sam raport wskazuje, że 15% siódmoklasistów i 25% uczniów trzecich klas szkół ponadpodstawowych doświadczyło biernych myśli samobójczych w ciągu ostatniego roku. Szczególnie istotne jest to, że OKO.press przytacza dane z raportu pokazujące, że 15% siódmoklasistów planowało odebranie sobie życia, a 8% podjęło próbę samobójczą.
Raport „Dobre i złe wiadomości” pokazuje też związek między przemocą a kryzysem psychicznym. Według danych cytowanych przez OKO.press, aż 99% dzieci, które rozważały odebranie sobie życia, doświadczyło co najmniej jednego z czterech rodzajów przemocy: fizycznej, psychicznej, seksualnej lub rówieśniczej.
Nie oznacza to, że hejt online jest jedyną przyczyną kryzysów samobójczych. Kryzysy zdrowia psychicznego są zawsze złożone i wieloczynnikowe. Ale dane są jasne: przemoc, w tym rówieśnicza i cyfrowa, może być jednym z czynników pogłębiających cierpienie i zwiększających ryzyko.
Badania globalne wskazują w tym samym kierunku. Raport UNICEF Innocenti „Childhood in a Digital World” stwierdza, że dzieci doświadczające online’owej przemocy seksualnej lub cyberprzemocy wykazują znacznie wyższy poziom lęku oraz więcej myśli i zachowań samobójczych (UNICEF Innocenti). Artykuł z 2024 roku w JAMA Network Open dotyczący samookaleczeń wśród nastolatków wskazuje też, że ekspozycja związana z mediami społecznościowymi – w tym cyberprzemoc i kontakt z treściami dotyczącymi samookaleczeń – wiąże się z myślami i zachowaniami autodestrukcyjnymi (JAMA Network Open, 2024).
Algorytmy, treści samobójcze i komentarze nasilające cierpienie
Problemem jest nie tylko sam hejt, ale też sposób, w jaki platformy eksponują młodych na treści związane z cierpieniem, samookaleczeniem czy samobójstwem.
Raport Fundacji Dbam o Mój Z@sięg wskazuje, że wśród siódmoklasistów, którzy podjęli próbę samobójczą, 57% zetknęło się online z treściami samobójczymi, mimo że ich nie szukało. Wśród uczniów trzecich klas szkół ponadpodstawowych odsetek ten wyniósł 41%.
OKO.press opisuje też przykłady komentarzy pojawiających się pod treściami o charakterze rezygnacji, publikowanymi przez młodych – takich jak „lol i tak tego nie zrobisz”, „pa” czy „zrób to”. Pokazuje to, że hejt może działać nie tylko jako upokorzenie, ale też jako wzmacniacz kryzysu. Gdy nastolatek komunikuje cierpienie, toksyczny komentarz może stać się dodatkowym impulsem pogłębiającym poczucie beznadziei.
Hejt a poczucie własnej wartości
Dzieci i młodzież wciąż budują swój obraz siebie. To, co słyszą od rówieśników, obserwujących czy komentujących, może silnie wpływać na to, jak zaczynają siebie postrzegać.
Jeśli młoda osoba regularnie czyta, że jest „brzydka”, „gruba”, „dziwna”, „głupia” czy „bezwartościowa”, może zacząć traktować te słowa jak prawdę. Hejt staje się wtedy nie tylko czymś, co dzieje się na zewnątrz, ale wewnętrznym głosem, który zaczyna sobie powtarzać.
Jest to szczególnie niebezpieczne w okresie dorastania, gdy potrzeba akceptacji społecznej jest bardzo silna, a poczucie własnej wartości często kruche.
Kto jest szczególnie narażony?
Według raportu SWPS polscy internauci uważają, że w 2024 roku najczęściej atakowaną grupą były mniejszości seksualne – wskazało tak 63% respondentów. Wysoko na liście znalazły się też osoby z nadwagą – 57% wskazań, obok innych mniej uprzywilejowanych grup.
Ma to znaczenie w kontekście dzieci i młodzieży, ponieważ hejt online często dotyka dokładnie tych obszarów, które są najbardziej wrażliwe w okresie dorastania: ciała, tożsamości, przynależności, seksualności, wyglądu, statusu społecznego i potrzeby akceptacji.
Dlaczego dzieci często nie proszą o pomoc
Wiele młodych osób nie mówi dorosłym o hejcie, którego doświadcza. Powody bywają różne: boją się, że rodzice odbiorą im telefon, wstydzą się tego, co się wydarzyło, obawiają się, że dorośli nie zrozumieją, myślą, że „tak już jest w internecie”, nie chcą być postrzegane jako słabe, boją się, że interwencja dorosłych pogorszy sytuację, albo czują, że nie mają już wpływu na to, co zostało opublikowane.
Oznacza to, że wiele dzieci mierzy się z hejtem online w samotności. A samotność w doświadczaniu przemocy często pogłębia jej psychologiczny skutek.
Hejt to nie „cena bycia online”
Jednym z najbardziej szkodliwych przekonań jest myśl, że hejt jest normalny – że jeśli ktoś publikuje treści, korzysta z mediów społecznościowych lub jest aktywny w internecie, musi zaakceptować przemoc słowną.
To nieprawda.
Hejt online nie jest naturalną częścią internetu. To problem społeczny, technologiczny i psychologiczny. Tak jak reagujemy na przemoc w szkole, w pracy czy w przestrzeni publicznej, powinniśmy reagować na przemoc w internecie.
Nie chodzi o to, żeby całkowicie odcinać dzieci i młodzież od internetu. Chodzi o to, żeby tworzyć przestrzenie cyfrowe, w których młodzi mogą funkcjonować bez ciągłej ekspozycji na upokorzenie, nienawiść i toksyczne komentarze.
Co mogą zrobić dorośli?
Rodzice, nauczyciele i opiekunowie odgrywają kluczową rolę w ochronie dzieci przed skutkami hejtu. Najważniejsze jest zbudowanie relacji, w której dziecko wie, że może opowiedzieć o trudnej sytuacji bez obawy przed karą, oceną czy odebraniem telefonu.
Pomocne kroki to: regularne rozmawianie o tym, co dzieje się online, niebagatelizowanie szkodliwych komentarzy, traktowanie hejtu jako realnej formy przemocy, uczenie dzieci, jak zgłaszać i dokumentować cyberprzemoc, wzmacnianie poczucia własnej wartości, reagowanie na oznaki wycofania, smutku czy lęku, współpraca ze szkołą oraz szukanie wsparcia psychologicznego, gdy sytuacja wpływa na zdrowie psychiczne dziecka.
Sama rozmowa nie zawsze jednak wystarczy. Potrzebujemy też narzędzi, które ograniczają widoczność toksycznych treści i zmniejszają skalę przemocy online.
Jak może pomóc technologia
Technologia jest częścią problemu, ale może też być częścią rozwiązania. Jeśli algorytmy potrafią wzmacniać treści agresywne, kontrowersyjne i szkodliwe, możemy też tworzyć narzędzia, które pomagają je wykrywać, filtrować i ograniczać ich wpływ.
Dlatego powstał ZenFeed – narzędzie, które pomaga ograniczać hejt i toksyczne komentarze online. Jego celem jest wspieranie bezpieczniejszych przestrzeni cyfrowych poprzez analizowanie i filtrowanie treści, które mogą być szkodliwe, agresywne lub upokarzające – zanim zobaczy je osoba, do której są skierowane.
ZenFeed może wspierać szkoły, organizacje, fundacje, twórców internetowych, instytucje edukacyjne, społeczności online oraz osoby i projekty pracujące z dziećmi i młodzieżą.
ZenFeed nie ma zastępować edukacji, rozmowy ani wsparcia psychologicznego. Ma je uzupełniać. Dziecko, które codziennie wraca do toksycznej przestrzeni online, potrzebuje czegoś więcej niż informacji, że „jest ważne”. Potrzebuje też otoczenia, które nie wzmacnia przemocy.
To ten sam mechanizm, który sprawia, że sekcje komentarzy w ogóle stają się toksyczne: widoczność nie jest rozłożona równomiernie, a wrogie komentarze są wzmacniane właśnie dlatego, że wywołują najsilniejsze reakcje – także wśród najmłodszych, najbardziej wrażliwych czytelników.
Ograniczanie hejtu to ochrona zdrowia psychicznego
Moderacja komentarzy jest często traktowana jako kwestia techniczna. W rzeczywistości jest to też kwestia zdrowia psychicznego. Każdy komentarz, który upokarza, wyśmiewa lub zachęca do przemocy, może wpłynąć na osobę po drugiej stronie ekranu – zwłaszcza gdy tą osobą jest dziecko lub nastolatek.
Ograniczanie hejtu nie oznacza cenzurowania wrażliwości. Oznacza wyznaczanie granic. Tak jak nie akceptujemy przemocy w klasie, nie powinniśmy akceptować jej w komentarzach, wiadomościach i mediach społecznościowych.
Podsumowanie
Hejt wobec dzieci i młodzieży nie jest błahym problemem. Może wpływać na poczucie własnej wartości, relacje, zdrowie psychiczne, obraz ciała, poczucie bezpieczeństwa i gotowość do proszenia o pomoc. W skrajnych przypadkach może pogłębiać kryzysy emocjonalne i przyczyniać się do zachowań autodestrukcyjnych.
Dane pokazują, że młodzi są szczególnie narażeni: wśród osób w wieku 15–24 lat 66% zetknęło się z hejtem online, a 48% zostało publicznie skrytykowanych. Jednocześnie raporty o zdrowiu psychicznym nastolatków pokazują alarmujący poziom myśli samobójczych, samookaleczeń i ekspozycji na treści samobójcze. Dlatego nie możemy traktować hejtu online jako „tylko komentarzy”.
Potrzebujemy jednocześnie trzech rzeczy: edukacji, wsparcia dorosłych i skutecznych narzędzi technologicznych.
ZenFeed powstał, żeby pomóc ograniczyć hejt, zanim wyrządzi jeszcze więcej krzywdy. Bezpieczniejszy internet dla dzieci i młodzieży nie zaczyna się od mówienia im, żeby „to olały”. Zaczyna się od realnego ograniczenia przemocy, z którą mierzą się każdego dnia.
Źródła
- OKO.press. „Szkoda, że jesteś”. Przemoc, algorytmy i samobójstwa. Dzieci w sieci.
- Fundacja Dbam o Mój Z@sięg. „Dobre i złe wiadomości – życie online i offline a zdrowie psychiczne polskich nastolatków”.
- SWPS. „Polscy internauci wobec hejtu 2019–2024”.
- SWPS. „Piekło to inni, czyli jak zmienia się hejt w internecie? Raport z badania”.
- WHO/Europe. „One in six school-aged children experiences cyberbullying”.
- WHO Global Health Observatory. „Proportion of adolescents who experienced bullying during the past 12 months”.
- UNICEF Innocenti. „Childhood in a Digital World”.
- JAMA Network Open. „The Global Prevalence of Nonsuicidal Self-Injury Among Adolescents”.